16 sty 2012 o 3:52

Restrykcyjne normy emisji spalin, a Seat Leon

Z żalem tętniącego benzyną serca trzeba się zgodzić, że samochody coraz rzadziej produkowane są po to, by wywoływać swoim użytkownikom radość. W redukcji rozkoszy z jazdy skuteczne są zwłaszcza normy Unii Europejskiej, redukujące spalanie i wydzielanie gazów cieplarnianych do atmosfery. Straty, jakie są tego konsekwencją, spostrzec można chociażby przeglądając dane techniczne najnowszych samochodów – troska o naturę w żadnym razie nie idzie w duecie z usparwnieniem wyników. Nawet pojazdy z silnikiem diesla, które ostatnio dopiero uporały się ze swoimi najważniejszymi wadami, z powrotem tracą. symbol TDI staje się przez to coraz mniej atrakcyjne. Najbardziej cierpią jednakże posiadacze wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra i Seat Leon FR. To właśnie w ich wypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie zaprezentowali też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny naturze Leon ma szanse utrzymać się na rynku? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo ewidentnie uproszczona. Może wystarczający będzie Seat Leon III, by – żyjąc w zgodzie z naturą – nie skazywać się na hiobowe cierpienia, związane z niedorzecznie małym zasięgiem?

Tagi:, ,

Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.

O autorze

Ostatnie wpisy